Oszczędzanie wody w kuchni to najprostszy sposób na niższe rachunki i ochronę środowiska, a kluczem do tego jest odpowiednia bateria. W codziennym pędzie rzadko zastanawiamy się nad tym, ile wody ucieka nam bezpowrotnie w odpływie. Wybierając przemyślane rozwiązania, takie jak baterie oszczędzające wodę, możemy zredukować jej zużycie nawet o połowę. Osiągamy to bez utraty komfortu podczas mycia naczyń, korzystając po prostu z mądrzej zaprojektowanej armatury.
Jaką baterie kuchenną wybrać?
Wybierając baterię, musimy kierować się przede wszystkim jej klasą przepływu, a nie tylko designem. Rynek oferuje nam ogromny wybór armatury, którą możemy podzielić na konkretne klasy informujące nas o jej wydajności. Choć kran może wyglądać masywnie i podawać szeroki strumień, to właśnie wewnętrzna budowa głowicy decyduje o rachunkach. Najbardziej oszczędną opcją, na której powinniśmy oprzeć nasz wybór, jest klasa Z.
-
Wyprzedane
-
Wyprzedane
-
699,00 zł
-
699,00 zł
Klasa przepływu wody
Klasa przepływu określa, ile litrów wody wypływa z kranu w ciągu minuty, a najbardziej oszczędna klasa Z gwarantuje nam zużycie na poziomie maksymalnie 9 litrów. Dla porównania, standardowe baterie (klasa A lub S) mogą wylewać od 15 do blisko 20 litrów na minutę. Do najwyższej, „zielonej” klasy kwalifikujemy modele wyposażone w specjalne głowice, ograniczniki oraz zaawansowane perlatory, które celowo dławią maksymalny przepływ wody bez utraty siły strumienia.
Baterie kuchenne z perlatorem
Perlator to mała siateczka na końcu wylewki, która napowietrza strumień, znacząco zmniejszając zużycie wody przy zachowaniu jej objętości. Dzięki temu mechanizmowi woda jest mieszana z powietrzem. Strumień wydaje się nam mocniejszy i szerszy, ale w rzeczywistości przepuszczamy przez niego znacznie mniej samej cieczy.
Ogranicznik przepływu wody
Ogranicznik to wbudowany w baterię mechanizm, który dławi nadmierny wypływ wody, działając niezależnie od ciśnienia w sieci. W praktyce jest to specjalna uszczelka (tzw. o-ring) lub wkładka, która pod wpływem rosnącego ciśnienia wody odkształca się, zwężając prześwit. Daje nam to gwarancję stałego, oszczędnego strumienia – nawet jeśli odkręcimy kran do oporu, woda nie popłynie szeroką strugą, chroniąc nas przed niepotrzebnymi stratami.
Baterie kuchenne jedno i dwuuchwytowe
Baterie jednouchwytowe są znacznie bardziej oszczędne i ergonomiczne niż modele wyposażone w dwa oddzielne kurki. W konfrontacji ekonomicznej modele z jednym uchwytem wygrywają bezapelacyjnie. Pozwalają nam one na natychmiastowe ustawienie pożądanej temperatury i ciśnienia za pomocą jednego, płynnego ruchu. W bateriach dwuuchwytowych tracimy cenne sekundy (i litry wody!) na ręczne manewrowanie zimną i ciepłą wodą, aby uzyskać optymalną mieszankę.
Jakich baterii kuchennych unikać
Aby realnie oszczędzać, musimy bezwzględnie unikać starych baterii dwuuchwytowych, modeli pozbawionych perlatora oraz tych o wysokiej klasie przepływu. Najgorszym wyborem z punktu widzenia ekonomii są tanie krany bez żadnych systemów napowietrzających (klasy C lub D). Taka armatura dosłownie wypłukuje pieniądze z naszego portfela, wylewając od 20 do nawet 30 litrów wody na minutę podczas zwykłego mycia garnków.
Zestawienie najoszczędniejszych rozwiązań
Na rynku dominują trzy główne technologie oszczędzające: baterie z perlatorem, modele termostatyczne oraz bezdotykowe, z których każda pozwala nam obniżyć rachunki na inny sposób.
Baterie z perlatorem to nasz domowy standard. Pozwalają one na mechaniczne napowietrzenie strumienia.
Baterie termostatyczne pozwalają nam z góry zablokować i ustalić temperaturę. Dzięki temu nie wylewamy do zlewu bezużytecznej, zimnej wody w oczekiwaniu na jej nagrzanie.
Baterie bezdotykowe (elektroniczne) to mistrzowie minimalizmu. Woda płynie z nich tylko wtedy, gdy czujnik wykryje pod wylewką dłonie lub naczynia. Całkowicie eliminuje to problem lania wody na pusto między poszczególnymi etapami mycia.
*Zastrzeżenie:
Produkty, artykuły i inne treści na jonizatory.eu nie są do diagnozowania, leczenia, łagodzenia lub zapobiegania jakiejkolwiek chorobie lub w zaburzeniach zdrowia. Artykuły/treści na stronie nie zostały poddane zatwierdzeniu przez agencje rządowe. Treści publikowane na serwisie nie mogą być traktowane jako porady lekarskie lub diagnozowanie jakiejkolwiek choroby. W odniesieniu do spraw dotyczących leczenia konieczny jest kontakt z pracownikami służby zdrowia.
Wszelkie materiały, artykuły (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone na serwisie “jonizatory.eu” chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Ich kopiowanie lub modyfikacje będą zgłaszane do odpowiednich służb.

